To była moja ostatnia mini sesja 8 marca. Słońce już zaszło i zrobiło się zimno. Ale, jak mawiają niektórzy, nie ma złej pogody na sesję. W każdym bądź razie dążyliśmy ze zdjęciami przed samiutkim deszczem.

Czasem taka sesja może być niezłą rodzinną przygodą. Czasem przytulasków i bycia razem. Często w codzienności zapominamy o sobie i o tych, którzy są dla nas najważniejsi. Warto wtedy wybrać się na taką mini sesję, by sobie przypomnieć i by te wspomnienia zachować.