Być może niewielu z Was wie, że prowadzę również bloga kulinarnego Spicy carrot, na którego również wykonuję fotografie. Są to z reguły baaaaardzo krótkie sesje (i bynajmniej nie dlatego, że „modele” się nie ruszają), ale dlatego, że mogę przeznaczyć na nie minimalną ilość czasu (tylko tyle ile mi zostaje po przygotowaniu potrawy w trakcie gdy mój syn jeszcze śpi. Z reguły już gotując „ustawiam” sobie w głowie kadry).

Dziś chcę Wam pokazać wybraną selekcję, moim zdaniem, najbardziej udanych zdjęć w tej tematyce z poprzedniego roku.